kocięta koty rasowe

Kocie ciocie

2013-01-22

Przełom grudnia i stycznia to czas, gdy kocie ciocie i koci wujkowie dostają szansę na sam na sam z małym rozbójnikiem. A gdy wracamy ze świątecznych wyjazdów wygląda na to, że Nikon nawet nie zauważył naszej nieobecności… Przyjmuję to raczej za powód do radości (mimo malutkiego ukłucia w matczynym sercu), więc za super opiekę nad siwaczkiem dziękujemy. A jeszcze bardziej za kocie fotorelacje utrzymujące nas przy życiu daleko od domu. Szczególne dzięki dla wujka od “męskich wypadów” do lecznicy :)

nadesłał wujek Bartek

“da łososia?”

“wujek chce traktorek?”

“lubię ten apartament, wujek!”

kotopobudka, a przynajmniej tyle, co po niej zostało

uwieczniła ciocia Ania

jak to w stadzie, Nikon grzecznie czeka w kolejce do wodopoju

“no Krokiet, teraz moja kolej”

Zobacz również

Brak komentarzy

Zostaw Komentarz

Używamy ciasteczek Więcej

W ramach naszego bloga używamy plików cookies, co pozwala nam dostarczyć Ci jeszcze lepsze informacje. Czytając Kotton.pl wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek.

Zamknij