dla kociarzy

5 dobrych książek z kotem w tytule

2021-03-27
książki koty

Nie jestem fanką książek o kotach jako takich, opisujących kocie przygody i ich fenomenalne historie. Zniechęca mnie ich przewidywalność i granie na prostych emocjach. Mimo wszystko zauważyłam dziwną prawidłowość (chociaż może nie taką dziwną, jak na kociarę), że potrafi mnie zachęcić do sięgnięcia po konkretny tytuł kot. Kot w tytule, na okładce, ale niekoniecznie (a właśnie najchętniej nie) jako główny bohater. Poniżej znajdziecie listę dobrych książek, w których sierściuch służy raczej za symbol czy motyw przewodni, niż odgrywa kluczową rolę. Dla wszystkich kociar i nie tylko.

1. Kochanie zabiłam nasze koty, Dorota Masłowska

Masłowska to taka autorka, którą albo kocha, albo nienawidzi – i ja jestem w tej pierwszej grupie. Zawsze lubiłam ją za niecodzienny język i styl. Jej metafory i zabawa językiem to majstersztyk, niezależnie po którą książkę sięgniecie (współczuję osobie, która musi to tłumaczyć). “Kochanie zabiłam nasze koty” nie zawodzi pod tym względem. Znajdziecie z niej poczucie humoru, dystans do rzeczywistości, krytykę współczesnego społeczeństwa i modnych stylów życia (joga, zdrowe odżywianie etc.), nihilizm, ludzkie brzydoty i słabości. Co więcej, to pierwsza – i ostatnia – książka, którą rozszarpał na kawałki Nikon, więc i na nim musiała wywrzeć piorunujący efekt.

2. Najlepiej w życiu ma twój kot, Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz

Utwory Szymborskiej to pierwsze, jakie znałam na pamięć jeszcze jako dziecko, stąd może mój sentyment do naszej noblistki. Do dziś nic nie wyciska mi łez z oczu jak wiersz “Kot w pustym mieszkaniu”, który powstał po śmierci jej przyjaciela/ukochanego Kornela. Książka ta to zbiór listów wymienianych właśnie między Wisławą a Kornelem. Piękne, pełne czułości, tęsknoty, poczucia humoru, często poruszające też sprawy zwykłe, codzienne. Niezależnie od tematyki, mają po prostu ogromny urok. I żal trochę, że w czasach Messengera i WhatsAppa nikt już takich listów nie pisze…

3. Kociarz, Kristen Roupenian

“Kociarz” to 12 opowiadań o życiu – samotności, strachu, zagubieniu, seksie, przemocy – w dobie Instagrama i Tindera. Świetnie napisane, niesztampowe, dziwne, groteskowe, miejscami przerażające, a gdzie indziej przezabawne. Ja takie dziwactwa lubię, nie przeszkadza mi brak sensu czy spójnej fabuły, co często zarzuca się autorce. Zbiór powstał po tym, jak jedno z opowiadań, tytułowy Kociarz, odniosło zaskakujący sukces w internecie po opublikowaniu go w The New Yorkerze.

4. Walka kotów, Eduardo Mendoza

Walka kotów przedstawia historię Anthonego, Anglika, znawcy sztuki hiszpańskiej, który otrzymuje niecodzienne zlecenie w Madrycie. Gdyby nie jego zamiłowanie do używek i kobiet (oraz pragnienie sławy), może historia potoczyłaby się inaczej, a tak co chwilę nasz bohater wplątuje się w tarapaty. W tle obserwujemy polityczny chaos w Hiszpanii lat 30 ubiegłego wieku, który doprowadził do hiszpańskiej wojny domowej. Historię urozmaica żywy, obszerny wątek dotyczący malarstwa Velázqueza.

5. Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek, Filip Zawada

Historia zarozumiałego chłopaka z domu dziecka, którego ustami dowiadujemy się wielu przykrych rzeczy o ludziach, sobie i o otaczającym nas świecie. Główny bohater podaje w wątpliwość niemal wszystko (m.in. wiarę i moralność), ale też sporo, często między wierszami, mówi o tęsknocie i potrzebie bycia kochanym. Bunt, upokarzanie słabszych, konieczność bycia twardym, żeby przetrwać, są tu na porządku dziennym, ukazując brutalne realia świata dorosłych. Nie brakuje w książce sarkazmu i przekleństw. Tak jak Masłowską, doceniam autora za wyjątkowy język i zabawę nim.

Zobacz również

Brak komentarzy

Zostaw Komentarz

Używamy ciasteczek Więcej

W ramach naszego bloga używamy plików cookies, co pozwala nam dostarczyć Ci jeszcze lepsze informacje. Czytając Kotton.pl wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek.

Zamknij