zdrowie i choroby

Rehabilitacja kota

2017-09-09
Laseroterapia u kota

Śledzący nasze socjale wiedzą, że dwa miesiące temu Nikon miał wypadek i operację. Jesteśmy już po wizycie kontrolnej po zakończeniu rehabilitacji, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że kot wrócił do formy i po zabiegu prawie nie ma śladu.

Gdzie gamoń wsadzał łapy

Jak dzieje się coś złego i czują się zagrożone – koty często nie dają znaku życia. Tak właśnie było w przypadku Nikona. Cały wieczór siedział cichutko w swojej kryjówce na szafie i dopiero rano zorientowałam się, że coś jest nie halo. Gdy go wyciągnęłam, okazało się, że biedaczek nie może chodzić. Zdjęcie u weterynarza pokazało, że kość ramienna wypadła mu ze stawu łokciowego. Podczas operacji weterynarz włożył ją na swoje miejsce, zszył ścięgno i wszczepił implant. Cieszę się, że udało się naprawić kota bez udziału śrub, drutów i zakładania gipsu, bo takie też było ryzyko.

Jak sobie to zrobił? Niestety znamy tylko hipotezy. Główna brzmi, że kot na czymś zawisł i nie mógł się wydostać, a na łapkę musiała działać ogromna siła. Najsmutniejsze, że byliśmy w domu, gdy to się stało…

kot po operacji

Rehabilitacja kota

Operacja to jedno, ale po takim zabiegu kot nie budzi się sprawny i pełen życia. Kuleje, boi się przenosić ciężar na uszkodzoną łapkę, podwija ją pod siebie. Do tej pory nie wiedziałam, że rehabilitacja zwierząt jest powszechną i zalecaną metodą leczenia – podobnie, jak u ludzi.

Zaraz po zdjęciu szwów zaczęliśmy miesięczną terapię. Polecona w lecznicy rehabilitantka przyjeżdżała do nas dwa razy w tygodniu. Jedna sesja trwała ok. godziny i obejmowała lasero-, magnoterapię oraz masaż.  Ten ostatni miałam kontynuować już sama po zakończeniu leczenia.

Domyślacie się pewnie, że niełatwo jest kota, istotę niezależną, zmusić do zabiegów – szczególnie takich, które wymagają leżenia najlepiej w bezruchu. Pomogła mi w tym ulubiona szczotka, bo podczas czesania dużo łatwiej było przeprowadzać np. laseroterapię. Były sesje po których kot był tak wymęczony, że ledwo stawał na chorej łapie – co jest normalne po intensywnych ćwiczeniach. Najważniejsze, że już pod koniec terapii był całkiem sprawny i przestał kuleć.

Po zdjęciu opatrunku, ale jeszcze ze szwami:kot po zdjęciu opatrunkuMagnetoterapia:magnetoterapia u kotówLaseroteriapia:Laseroterapia u kota

rehabilitacja zwierzątMój sprytny sposób na unieruchomienie kota – przyjemne czesanko w trakcie zabiegów:zabiegi dla kota

Zobacz również

4 komentarze

  • Reply Anna Szloch 2017-09-25 at 14:20

    Biedaczysko… Ale takie wpisy uświadamiają nam, że można i że warto zadbać o zdrowie pupila. Serdecznie pozdrawiam :)

    • Reply Kot Kotton 2017-09-26 at 20:16

      Szczególnie ważna jest profilaktyka – regularne badania krwi, moczu etc. A jak zdarzy się coś niespodziewanego, niestety, trzeba działać.

  • Reply Krzysztof 2017-10-23 at 13:56

    Jaki biedny kociak :( Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i mam nadzieję, że niedługo już będzie mógł biegać i skakać. Choroba zwierzęcia to najgorsze co nas spotkać, bo przecież nam nie powie jak coś go boli. Może jedynie pokazać.

    • Reply Kot Kotton 2017-10-27 at 22:51

      Już na szczęście wszystko w porządku – leczenie przyniosło efekty i bryka jak dawniej :)

    Zostaw Komentarz

    Używamy ciasteczek Więcej

    W ramach naszego bloga używamy plików cookies, co pozwala nam dostarczyć Ci jeszcze lepsze informacje. Czytając Kotton.pl wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek.

    Zamknij