Wszystkie posty autora

Kot Kotton

design i akcesoria dla kota współpraca

Oczyszczacz powietrza… dla kota?

2024-04-17

Jesteśmy światowym liderem pod względem zanieczyszczenie powietrza w Europie. W tym niechlubnym rankingu ustępujemy jedynie Turcji. Szacuje się, że smog jest czwartą przyczyną przedwczesnych zgonów w Polsce, a z jego powodu umiera co roku 50-100 tysięcy osób. 

Monitorowanie powietrza 

Nie wiem, czy macie tak jak ja, ale na co dzień korzystam z aplikacji monitorującej jakość powietrza. Używam jej, gdy chcę pobiegać, pojechać do pracy rowerem czy wybrać się na dłuższy spacer. Jeśli powietrze jest złe, rezygnuję ze swoich planów, przesiadam się w samochód lub wybieram siłownię. Co zaskakujące, nawet w taki ładny, słoneczny dzień jak dziś, gdy piszę ten post, we Wrocławiu wskaźniki jakości powietrza są znacznie przekroczone.

Ja i Pan Kot spędzamy jednak większość czasu w domu i zależy mi, abyśmy szczególnie tu oddychali czystym powietrzem. Wietrzenie mieszkania jest niezbędne dla zdrowia i komfortu, ale otwierając okna, wpuszczamy do niego także wszystko to, co szkodliwe. Dlatego oczyszczacz powietrza jest dla mnie tak ważny. 

oczyszczacz powietrza

To już wiemy, że oczyszczacz. Ale jaki? 

Miałam wcześniej oczyszczacz powietrza i mimo że jego wygląd spełniał moje oczekiwania (tak, mam na tym punkcie bzika i jest to dla mnie główne kryterium wyboru), to zajmował sporo miejsca i po zmianach w urządzeniu mieszkania trochę przestał pasować do reszty mebli. Gdy więc odezwała się do mnie firma Levoit z możliwością przetestowania ich oczyszczacza, który był zgrabny i kompaktowy, a mocą nie odbiegał mojemu dotychczasowemu (do 50 m2 powierzchni), z chęcią przystałam na propozycję. Możecie też zerknąć na Instagram produktu, żeby podejrzeć, jak prezentuje się w innych domach.

Oczywiście podstawowym zadaniem oczyszczacza jest pozbycie się smogu, pyłków, a przy okazji nieprzyjemnych zapachów, ale może też pomóc w walce z kocimi kłakami unoszącymi się w powietrzu. Jak to działa?

oczyszczacz powietrza mały biały marki levoit

Czy oczyszczacz usuwa z powietrza kocią sierść? 

Filtr HEPA H13 wychwytuje cząsteczki o wielkości do 0,3 mikrona, a kocie futerko ma zazwyczaj ma rozmiar od 0,05 do 0,25 mm. Oczyszczacz może je więc częściowo wyłapać. Jednak, aby było to możliwe, trzeba regularnie czyścić filtr wstępny, o czym mało kto pamięta. I nie łudźmy się – oczyszczacz to nie odkurzacz. Może nieco pomóc, ale na pewno nie zastąpi go w domu. 

inne tematy

8 powodów, dla których warto mieć kota

2024-03-28
Dlaczego warto mieć kota

Patrząc na mojego kota, niezmiennie od 12 lat, zachwycam się, jaki jest doskonały. To chodząca piękność, puszystość i klasa. A jakby tego było mało – jest także niezwykle pożyteczny. Ty też korzystaj z niezwykłych właściwości swojego kota!

1. Kot motywuje do sprzątania

Nic nie motywuje do odkurzania tak, jak fruwające kłęby kłaków i żwir rozniesiony w po całym mieszkaniu. A kto nigdy nie czyścił zarzyganej przez kota pościeli czy kanapy (a nawet laptopa), ten życia nie zna. 

2. Z kotem nie potrzebujesz budzika

Znasz to uczucie senności i ociężałości, gdy śpisz za długo? Ja nie – bo mam w domu wspaniały wynalazek, jakim jest kot. Z nim nie musisz nastawiać budzika, możesz być pewien/pewna, że umierający z głodu kot już znajdzie sposób, żeby Cię obudzić na pierwsze i drugie śniadanie. Przycisk „drzemka” w telefonie to Twój najlepszy przyjaciel? Kot rozwiąże także i ten problem, wsadzając Ci łapę głęboko w oko.

3. Nie możesz, bo kot na tobie leży

Jeśli mieszkasz z innymi domownikami, kot to idealna wymówka, by podać Ci kawę czy kieliszek wina, bo przecież „kot na mnie leży”. To też świetna sposób, by nie wstawać z łóżka wcale lub uciąć sobie niezobowiązującą drzemkę. 

4. Kot to świetny rozmówca

Stopień gadatliwości zależy oczywiście od konkretnego modelu, ale darcie japy po powrocie do domu to chyba klasyk. W kocim repertuarze na pewno znajdziesz także: dej smaczka, nudzi mi się, nie wiem, co ze sobą zrobić, może pójdę spać. Kotu możesz opowiedzieć o wszystkim – kot nie ocenia, a Twoje sekrety są z nim bezpieczne. 

5. Kot dobrze wygląda i pasuje do wszystkich wnętrz

Spędzasz godziny, przeglądając dodatki do domu i sposoby na uatrakcyjnienie wnętrza? Pamiętaj, że najpiękniejszą ozdobą jest czworonożny, puchaty eksponat. Możesz go postawić, a częściej położyć, w dowolnym miejscu – na parapecie, kanapie, stole czy podłodze. Pięknie prezentuje się także na lodówce czy przewieszony przez telewizor. Co więcej, nie zabiera dużo miejsca. 

6. Kot motywuje do zamykania deski sedesowej

Kot to najlepszy sposób, by nauczyć Twojego/Twoją partnera/kę zamykania deski klozetowej. I tu już bez żartów – kot naprawdę może do niej wpaść i się utopić. Nie ma sensu ryzykować.

7. Masz o czym rozmawiać z dzieciatymi znajomymi

Nie masz dzieci i czujesz się wykluczony/a z rozmowy? Już nie musisz. – Spałem tylko 4 godziny, dziecko co rusz budzi mnie w nocy…Doskonale Cię rozumiem! Mój kot żąda karmienia o 2:00 i 4:00 nad ranem. Moi znajomi uwielbiają takie porównania! 

8. Kot przynosi szczęście

Przesąd mówi, że jak czarny kot (a także szary, rudy i biały) przebiegnie Ci drogę w domu, wystarczy dać smaczka, a los będzie Ci przychylny. 

inne tematy

Życie z kotem-seniorem. Nikon kończy 11 lat!

2023-08-12
kot urodziny

Nic nie rozczula mnie bardziej, zwłaszcza w taki dzień jak dzisiaj, niż myśl, że Pan Kot towarzyszy mi już 11 lat. 11 lat! To niemal jedna trzecia mojego życia. Przeszliśmy razem tyle przeprowadzek, wyjazdów i obdrapanych kanap…

Wiem że nonsensem byłoby życzyć kotu sto lat w taki dzień, ale zdradzę Wam mój osobisty cel. Chcę i robię wszystko, co w mojej mocy, aby dożył co najmniej dwudziestki. W dobrym zdrowiu i rozkoszując się tym, co lubi najbardziej – wygrzewaniem się na balkonie i wielogodzinnym spankiem w centralnym miejscu na kanapie.

Czy zmienił się przez ostatnie lata? Absolutnie nie! Nadal jest równie aktywny (czytaj: leniwy), jak kiedy był kilkuletnim podlotkiem. Jego ulubioną zabawą pozostaje wciąż leżenie do góry brzuchem, pieszczotą – klepanie, a do aktywności zmusza go jedynie pogoń za smaczkami. Tylko niestety do weterynarza jeździmy coraz częściej. Co zrobić, taki urok bycia w kwiecie wieku.

25 lat Nikonie!

Pan Kot i jego urodzinowy prezent, tylko lekko przymały

PS
Kocia matka przeprasza za lekko nietrafiony prezent! Kiedy zamawiałam ten piękny drapak z Reserved, nie spodziewałam się, że poczuję się, jak dziewczyny zamawiające sukienki z Aliexpress, które okazują się ubrankami dla lalek. Drapaczek jest tak mały, że z pewnością nie nadaje się do porządnego drapania. Niemniej jednak może posłuży jako wygodne kocie krzesełko.

zdrowie i choroby życie z kotem

Ile kosztuje utrzymanie kota? Podsumowanie 2022 r.

2023-01-01
kosztuje kot

Witaj w nowej, inflacyjnej edycji wpisu, ile kosztuje kot. Dawno już nie robiłam takiego zestawienia (ostatnie to podsumowanie 2018 roku). Jednak w związku z szalejącą inflacją – i starzejącym się Nikonem – pomyślałam, że dla niektórych może to być pomocna lektura. Jak co edycję przypominam, że moje dane nie są w żaden sposób miarodajne i nie możecie ich 1:1 przekładać na swojego zwierzaka czy na ich podstawie podejmować decyzji o opiece (bądź nie) nad kotem. Jednak mogą stanowić do niej punkt wyjściowy.

Co się zmieniło w tym czasie? U Nikona robimy już szersze, bo geriatryczne, badania kontrolne, dwa razy w roku. Ostatnio też dzieje się coś z trzustką, więc doszło sprawdzanie enzymów trzustkowych i usg brzuszka. Na kwoty niewątpliwie wpływają drożejące usługi weterynaryjne, czasem z wizyty na wizytę, i karma. Oczywiście dojazdy do lecznicy też są droższe, ale tego już w zestawieniu nie liczę. Co nam się udało, to ograniczyć częstotliwość czyszczenia zębów u weterynarza, co zawdzięczamy regularnemu myciu kocich zębów.

A więc jedziemy z tym hajsem!

Wydatki na kota

Wydatki na kota podzieliłam w tym roku na 4 kategorie, przy czym akcesoria są naprawdę wydatkiem marginalnym:

  • karma i żwirek – jestem wierna roślinnemu, zbrylającemu się żwirkowi Cat’s Best; Nikon je wyłącznie mokrą karmę, którą dla własnej wygody kupuję w droższych, 200-gramowych puszkach; czasem zdarzą mi się bardziej ekstrawaganckie zakupy – saszetki czy zupa dla kota; jako smaczków używam suchej karmy, obecnie takiej, która nie obciążałaby trzustki
  • leki i suplementy – Nikon bierze leki na tarczycę (Metizol) oraz suplementy na nerki (RenalVet), wątrobę (Hepatiale Forte), trzustkę (Amylactiv Digest) i kamienie moczowe (UrinaryMet); wliczam tu też pastę do zębów
  • weterynarz – ważna pozycja w życiu 10-letniego kota; w naszym przypadku jest to w dużej mierze profilaktyka (badania krwi, moczu, usg), kontrole, szczepienia i odrobaczanie; ale też diagnozowanie, co dzieje się z trzustką. W 2023 roku będziemy musieli wyczyścić Nikonowi dodatkowo zęby, bo mimo ich mycia, kamień się jednak z czasem nagromadził
  • akcesoria dla kota – jeden mały drapak na nogę stołu z IKEA.

Większość zakupów, także suplementów, robię przez internet, żeby nie przepłacać. Mam też wykupioną zniżkę 5% na Zooplusie.

Ile kosztuje kot miesięcznie i rocznie

W tym roku na kota wydawałam średnio prawie 460 zł miesięcznie, zatem 2022 zamknęliśmy w kwocie 5488,95 zł. Szczegółowe rozłożenie wydatków znajdziecie na końcu wpisu. Czy jest to dużo czy mało – trudno mi ocenić, ale szczerze mówiąc, przy tej liczbie badań kontrolnych spodziewałam się nawet nieco wyższej kwoty.

W podziale na kategorie kot kosztuje rocznie następująco:

  • karma i żwirek: 2267,28 zł
  • leki i suplementy: 1141,68 zł
  • weterynarz: 2052 zł
  • akcesoria dla kota: 27,99 zł

Czego życzyłabym sobie w 2023 r.? Żebyśmy rozwikłali problem podwyższonej lipazy trzustkowej u Nikona, bo to obecnie największe moje zmartwienie.

Miesięczne zestawienie wydatków

MIESIĄCKATEGORIAKWOTA (ZŁ)
styczeńkarma i żwirek173,08
leki i suplementy90,25
lutykarma i żwirek144
leki i suplementy93,2
marzeckarma i żwirek173,28
leki i suplementy76,8
weterynarz731
kwiecieńkarma i żwirek156,36
leki i suplementy362,23
weterynarz363
majkarma i żwirek172,56
weterynarz180
czerwieckarma i żwirek175,16
leki i suplementy93,9
lipieckarma i żwirek182,68
leki i suplementy52,9
sierpieńkarma i żwirek189,24
leki i suplementy40
weterynarz212
wrzesieńkarma i żwirek290,28
leki i suplementy179,65
październikkarma i żwirek216,04
listopadkarma i żwirek224
leki i suplementy95,89
grudzieńkarma i żwirek170,6
leki i suplementy56,86
weterynarz566
akcesoria27,99
RAZEM5488,95
MIESIĘCZNIE457,41
Zestawienie miesięczne pokazujące, ile kosztuje mój kot

życie z kotem

Siatka dla kota – wszystko, co musisz o niej wiedzieć

2022-12-04
siatka dla kota

Po zakupie mieszkania jedną z najważniejszych pozycji w moim budżecie była siatka dla kota. Mając futrzaka w domu (i balkon) nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej.

Decyzja o siatce dla kota

Nie miałam wątpliwości, ale też nie była to decyzja należąca wyłącznie do przyjemnych. Widok w moim mieszkaniu był tym, co mnie w nim urzekło i przeważyło o prawie natychmiastowej decyzji tak, to tu chcę zamieszkać. Więc muszę przyznać, że gdy panowie ją montowali (lilu.wroclaw.pl, polecam, pełen profesjonalizm), uroniłam łezkę.

siatka na balkon
Siatka balkonowa dla kota

Bezpieczeństwo

Jednak kwestie wizualne nie powinny mieć tu żadnego znaczenia. Bezpieczeństwo zwierzaka, za którego odpowiadamy, jest najważniejsze. Nie przemawiają do mnie argumenty osób, które twierdzą, że ich kot nie jest zainteresowany balkonem, w ogóle nie skacze na barierki, a co gorsza, że przecież balkon jest nisko, więc zwierzak spadnie na cztery łapy i nic mu się nie stanie. Do czasu. Dlatego siatka to podstawa i poniżej tłumaczę dlaczego.

W temacie bezpieczeństwa koniecznie zajrzyj do mojego posta na temat kwiatów na balkon bezpiecznych dla kota.

Zalety siatki dla kota

Zalety siatki dla kota, od najważniejszych do tych z przymrużeniem oka:

  • bezpieczeństwo kota – rozumie się samo przez się
  • szczęście kota, który może spędzać czas na dworze, grzać się w słonku i obserwować ptaki
  • Twój spokój ducha, że kot przebywający na balkonie jest bezpieczny
  • Twój komfort, że nie musisz pilnować zamykania drzwi za sobą za każdym razem, gdy wychodzisz na balkon, możesz w spokoju delektować się poranną kawą bez oglądania na boki i latem zostawić drzwi balkonowe otwarte na całą noc
  • chronisz ptaki, które kot mógłby upolować na nieosiatkowanym balkonie (uwierz mi, nawet taki kanapowiec, jak Nikon, upolował kiedyś gołębia, który przycupnął w przydomowym ogródku)
  • gołębie nie siadają na balkonie i go nie brudzą
  • po siatce możesz puścić pnącza, które cieszą oko od wiosny do jesieni (bluszcz jest trujący, ale polecam np. pięknie kwitnącą kobeę; ostatnie fioletowe kielichy miałam jeszcze w październiku)
  • siatkę możesz wykorzystać, by zawiesić na niej światełka i inne ozdoby
  • jeśli siatka jest na aluminiowym stelażu, jak moja, możesz od góry zawiesić doniczki z kwiatami bez wbijania haków w balkon sąsiada wyżej.
siatka dla kota
Kobea – pnącze idealne do puszczenia po siatce

Kwestie techniczne

Jeśli mieszkasz w bloku, możesz mieć problem ze zgodą wspólnoty, aby przymocować siatkę do elewacji, co jest najtańszą i najszybszą opcją. W przypadku zabytkowej kamienicy nawet nie rozważałam takiej opcji i zdecydowałam się na montaż bezinwazyjny, który opiera się na aluminiowej konstrukcji, do której przyczepiona jest siatka.

Montaż mojej siatki obejmował dwa spotkania z wykonawcą – pierwsze na pomiary i ustalenia dotyczące materiałów (godzinne), i kolejne na montaż, który zajął plus minus 12 godzin.

Cena siatki dla kota

Koszt siatki zależy od wielu czynników – wielkości balkonu, wysokości siatki, konstrukcji, wykonawcy czy też kwestii estetycznych np. wyboru koloru innego niż domyślny. Dlatego mogę się wypowiedzieć tylko o mojej siatce, która ma pełną aluminiową konstrukcję i sięga do wysokości 3,4 m. Rok temu kosztowała 3000 zł, ale na pewno przy rosnących cenach materiałów i pracy, teraz wyniosłaby więcej.

Zadowolony kot i jego owies :)

design i akcesoria dla kota

Kociostrada, czyli kocia droga do szczęścia

2022-08-13
kociostrada w kotyfikacji

Wszystko zaczęło się od książki Kotyfikacja, a następnie Kocie Mojo Jacksona Galaxy, znanego przede wszystkim z programu Kot z piekła rodem. Wszystko, czyli myślenie o przestrzeni dla zwierzaka, która zapewnia nie tylko bezpieczeństwo, ale też sprawia, że czuje się zadowolony z życia. By tak się stało, nie musi być ona duża, ale musi zapewniać miejsce do wykonywania czynności niezbędnych dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

Zaspokojenie potrzeb

Wśród niezwykle ważnych zadań, których kot podejmuje się codziennie – i powinien mieć na to czas i miejsce, znajdziemy: 

  • Polowanie, łapanie, zabijanie – czyli zabawę, samodzielną oraz z opiekunami. Zabawki po takim cyklu chowamy, żeby się nie znudziły, a w przypadku niektórych – aby kot był po prostu bezpieczny, przebywając sam w domu.
  • Jedzenie – najlepiej, gdy czynność występuje po punkcie powyższym, w mniej ruchliwej części domu. Woda w postaci fontanny dla kota lub miski powinna znajdować się w często odwiedzanych przez kota miejscach, ale oddalona od miski z jedzonkiem. 
  • Załatwianie się – w regularnie czyszczonej kuwecie o odpowiedniej wielkości, dopasowanej do rozmiaru kota oraz jego preferencji. To samo dotyczy żwirku, z którym trzeba czasem poeksperymentować, by znaleźć ten ulubiony.
  • Drapanie – kot ma naturalną potrzebę ostrzenia pazurków i zostawiania swoich zapachów. Jeśli chcesz, by nie działo się to z wykorzystaniem Twojej kanapy, zainwestuj w liczne drapaki o różnych kątach nachylenia, wykonane z różnych materiałów (sznurek sizalowy, karton itd.). Szybko zobaczysz, które są kota ulubionymi. U mnie szczególnie sprawdza się pionowy drapak, który stoi przy samej kanapie i odciąga od niej uwagę. 
  • Mycie się i spanie – w bezpiecznym, mniej ruchliwym miejscu. W przypadku mojego zwierzaka jest to po prostu nasze łóżko i gardzi wszelkimi przeznaczonymi dla kotów legowiskami. Dla osobników, które potrzebują na czas snu schować się i odciąć od bodźców zewnętrznych, najlepsza będzie budka dla kota. 
Kociostrada w kotyfikacji
Kociostrada – stopień, półka i budka

Kociostrada

Jednym z najważniejszych elementów kotyfikacji jest kocia autostrada, czyli trasa, którą kot może podążać, znajdując się cały czas ponad podłogą. Wcale nie oznacza to, że musimy przez całe mieszkanie montować półki i mosty do wspinaczki. W kotyfikacji można (a nawet trzeba) wykorzystać już istniejące, funkcyjne elementy mieszkania. 

Przykładem takiej kociostrady będzie np. trasa po kanapie, przez stół, po regale, na blat w kuchni (tak, tak, koty chodzą po stołach i blatach). Czasem okazuje się, że wystarczy dodanie jednej półki pomiędzy istniejącymi elementami wyposażenia i autostrada dla sierściucha staje się kompletna. 

Punkty obserwacyjne 

Koty to urodzeni obserwatorzy, gdyż dużą część polowania stanowi przyglądanie się ofierze i szykowanie się do ataku. W środowisku domowym futrzaste chętnie obserwują też swoich opiekunów, z czystej ciekawości czy też próbując wybadać, czy zaraz nie pojawi się jakiś smakowity kąsek. Dlatego umożliwienie kotu obserwacji z góry tego, co dzieje się na blacie w kuchni czy w łóżku, to dla niego świetna kocia telewizja. 

Nikon uwielbia obserwować świat za oknem, w szczególności wodzić wzrokiem za ptakami. Dlatego jedną budkę ma zamontowaną wysoko na ścianie, przy samym oknie, a drugi punkt obserwacyjny, domek z drapakiem, stoi na podłodze koło drzwi balkonowych. 

Autostrada dla kota
Kociostrada – półka na koty i książki

Bezpieczeństwo 

Budując kociostradę, nie możemy zapomnieć o jej bezpieczeństwie. Półki i budki dla kota na ścianie powinny być zamocowane na solidnych kołkach, bo muszą wytrzymać także dzikie skoki. Powierzchnie, po których kot się przemieszcza, należy wykończyć materiałem antypoślizgowym. Świetnie sprawdza się tu coś, co ja nazywam wycieraczką, czyli gruby materiał obiciowy, przyklejony do stopni na stałe. Jego dodatkowym atutem jest możliwość ich drapania, z czego mój czworonóg namiętnie korzysta. 

Budka dla kota Miuco

Materiały

W przypadku naszej kociostrady najważniejsze było dla mnie, żeby była wykonana z naturalnych materiałów, bo takimi staram się otaczać na co dzień. Półki i budki, które widzicie na zdjęciach, dostałam od Miuco – polskiego producenta mebli dla kotów. Chociaż producent to może za dużo powiedziane, bo jest to mały, rzemieślniczy warsztat z Lubonia, który wykonuje drewniane mebelki w 100% własnoręcznie.

życie z kotem

Kwiaty balkonowe bezpieczne dla kota

2022-03-26
kot balkon

Uwielbiam zarówno kwiaty, jak i koty – i obu staram się zapewnić godne warunki do życia. Dopóki pewnej nocy nie obudził mnie dźwięk futrzaka chrupiącego palmę arekę, myślałam, że w przypadku obu całkiem nieźle mi się to udaje… Ale wróćmy do tematu.

Balkon. Po trzech latach w zamknięciu stałam się szczęśliwą posiadaczką balkonu. Roztaczam już przed sobą wizję nadchodzących miesięcy i tych wszystkich kawek na świeżym powietrzu czy wieczornego winka z kotem na kolanach. Jednak żeby balkon był pełnoprawnym przedłużeniem mieszkania, nie obejdzie się bez kwiatów. I tu pojawia się podobny, co w przypadku roślin domowych, problem – koty i rośliny nie zawsze idą w parze. Stąd, tak jak i w przypadku poprzednich wpisów z tej serii (kwiaty cięte bezpieczne dla kota), podrzucam Wam gotowe rozwiązanie. Co zasadzić, żeby spać spokojnie?

9 kwiatów na balkon bezpiecznych dla kotów

Zła wiadomość jest taka, że znane i lubiane pelargonie, begonie czy lawenda są toksyczne (i klasyczne stokrotki, stokrotek będzie mi najbardziej żal). A dobra…

Bratki

Popularne bratki są na szczęście bezpieczne dla kotów. Są urocze, występują w całym wachlarzu barw (ponad 300 odmian!) i wiosną dostaniecie je praktycznie wszędzie. Dobrze znoszą niskie temperatury, gorzej z wysokimi. Płatki bratków możecie też dodać do swojej sałatki (rym niezamierzony).

Petunie, surfinie

Te kwiatki o kielichowatym kształcie występują nie tylko w różnych kolorach, ale też umaszczeniu np. w paski, plamki czy z ozdobnymi brzegami. Lubią ciepło i światło. Odmiany o zwisających pędach wyglądają cudnie w podwieszanych donicach.

Aksamitki

Najczęściej spotykane są odmiany żółte i pomarańczowe. Z dzieciństwa kojarzę ich specyficzny zapach, nie do końca (mało powiedziane) mi pasujący. Co jednak ma swoje zalety, bo odstrasza on też np. mszyce. Są jak najbardziej jadalne, możecie je dodać do sałatki, zrobić z nich bogaty w antyoksydanty napar albo… nalewkę.

Niecierpki

Te urocze kwiatki występują w najróżniejszych odcieniach różowego, a także w kolorze białym czy fioletowym. Nie są wymagające i lubią cień, więc są wręcz stworzone dla mnie i mojego balkonu, gdzie światło wpada wyłącznie rano. Można zrobić z nich herbatkę, chętnie wykorzystywane są też w terapiach alternatywnych.

Niecierpki kwiaty bezpieczne dla kota

Róże

Róże najczęściej goszczą w naszych domach w wazonach. Jednak sporo ich odmian, szczególnie tych mniejszych czy pnących, nadaje się do uprawy doniczkowej. To moje pierwsze zasadzone na balkonie kwiaty.

Róże balkonowe

Gerbery doniczkowe

Gerbery to jedne z moich ulubionych kwiatów ciętych. Mile się więc zaskoczyłam, widząc, że można je dostać także w wersji doniczkowej. Mogą być kapryśne, lubią słońce, ale nie upał – mimo to zaryzykuję. Szczególnie że kwitną bardzo długo, a po przeniesieniu na jesień/zimę do domu mogą i cały rok.

Stokrotki afrykańskie

Podczas gdy klasyczne stokrotki są dla kotów trujące, to stokrotki afrykańskie (dla pewności szukaj osteospermum) będą dla nich całkowicie bezpieczne. Bliżej im bowiem do aster czy gerber.

Astry

Gdy przekwitną już bratki (maj), całe na biało wchodzą one – jesienne astry. Są efektowne i występują w wielu kolorach. W doniczkach sadzimy ich niskie odmiany.

Różowe astry – kwiaty na balkon

Hibiskus

Do tej pory hibiskus kojarzył mi się wyłącznie z herbatką (i moją mamą, która jej nie cierpi). Okazuje się jednak, że jest to również popularna roślina doniczkowa. Posiada efektowne kwiaty, które kwitną przez większą część roku – od wiosny do jesieni. Hibiskusy nie są wymagające, co dla wielu osób będzie niewątpliwą zaletą.

Słoneczniki

Słoneczniki ozdobne to największe kwiaty, jakie udało mi się znaleźć, które są bezpieczne dla kota. Niektóre odmiany osiągają nawet metr wysokości. Ze względu na rozwinięty system korzeniowy słoneczniki potrzebują dużych doniczek. Ich nazwa nie jest przypadkowa, gdyż ubóstwiają słońce.

A jeśli już urządzacie balkon pod kota, warto zadbać o kryjówki dla niego. Miły szum zapewni też kocia fontanna. Ja mam taką, ceramiczną.

dla kociarzy koty rasowe

20 ciekawostek o kotach. Czy wiesz, że…?

2022-01-23
Ciekawostki o kotach i kotowatych

Długo leżała u mnie na półce i jakoś nie mogłam się za nią zabrać. Jednak okazało się, że Sekretne życie kotów była idealną lekturą na niedzielne przedpołudnie – szybką i przyjemną. Wybrałam z niej 20 najciekawszych faktów o mruczkach*, o których nie miałam pojęcia. Daj znać w komentarzu, o czym też nie wiedziałaś!

20 ciekawostek o kotach

1. Leworęczny kocur

Kocury są zazwyczaj leworęczne, a kocice praworęczne. Jak jest w przypadku Twojego kota, możesz przyuważyć podczas zabawy. Łapka, której używa częściej i skuteczniej, będzie jego dominującą.

2. Mruczące mieszanki

Rasy kotów i gatunki kotowate można ze sobą krzyżować. I tak np. lew z tygrysem to tyglew/lewgrys (ang. liger/tigon), gdzie pierwszy człon wskazuje na ojca. Oczywiście inną sprawą jest stosowność tego procederu, wynikająca np. z doświadczanych przez zwierzaki problemów zdrowotnych, ale to pewnie temat na osobną dyskusję.

3. Kot wybiera tatara

Żuchwa kota nie rusza się na boki, więc nie są one w stanie przeżuwać dużych kawałków mięsa – muszą je rozgryzać na kawałeczki. To tłumaczy, dlaczego Nikonowi zawsze muszę podawać tatara z kurczaka, a w innej formie go nie tknie.

4. Dwa tuziny poproszę

Koty mają zazwyczaj po 12 wibrysów z każdej strony. Przeliczyłam u Nikona i bingo! Zgadza się co do jednego.

5. Złap mnie, jeśli potrafisz

Maksymalna prędkość, z jaką biega kot domowy to 49 km/h. Doświadczyłam tego kiedyś wyprowadzając Nikona, gdy nagle zerwał się ze smyczy i zaczął gnać przed siebie. Nie mogłam mu dorównać. Od teraz spacerujemy wyłącznie w sportowym obuwiu i pełnej gotowości do biegu.

6. Dobre maniery

Koty piją, zwijając język i poruszając nim nawet 4 razy na sekundę. W ten sposób woda trafia prosto do pyszczka i nasze bóstwa nie chlapią na boki.

7. Ko(ś)ci

Szkielet kota składa się z aż 244 kości. To o 40 więcej niż u nas, ludzi.

8. Zmieścisz się, śmiało!

Koty wcisną się w każdy otwór, zgodnie z zasadą przejdzie głowa, to przejdzie i reszta. Jest to możliwe dzięki zredukowanemu obojczykowi, który nie jest zrośnięty z obręczą barkową. Wynika z tego też cenna lekcja dla opiekunów – nigdy nie podnoś kota za przednie łapki!

9. Mleko pod nosem

Koty widzą niezbyt dobrze z bliska. Dlatego też często nie dostrzegają tego, co mają przed samym nosem. Nawet jeśli są to ulubione smaczki. Na szczęście kot ma jeszcze do dyspozycji świetny węch, wibrysy – i nas.

10. Kto jest taki słodki?

Nasi domownicy nie odczuwają słodkiego smaku. Odpowiada za to mutacja genu i brak białek odpowiedzialnych za działanie tego receptora. Nie powinny ich więc kusić nasze łakocie – i też jako bezwzględni mięsożercy, nie powinni ich jeść.

11. Dwie lewe nogi

Koty chodzą w specyficzny sposób. Najpierw poruszają obiema prawymi, a potem lewymi nogami. Robią tak jeszcze np. żyrafy.

12. Czym pachnie kociarz

Męskie perfumy Obsession Calvin Klein okazały się bardzo kuszące dla dzikich kotów i służyły naukowcom do zwabiania czworonogów w pobliże fotopułapek. Używacie? Dajcie znać koniecznie, co na to Wasze kociska!

13. Niezłe ziółko

Koty ubóstwiają nie tylko kocimiętkę i walerianę. Możecie wypróbować także pietruszkę, rumianek, ożankę, tymianek, macierzankę, ogórecznik i wiciokrzew.

Nie lubią natomiast zapachu ruty zwyczajnej, bodziszka, koleusa psiego, a także, w mniejszym stopniu, lawendy, rozmarynu, mięty polnej i kocanki włoskiej. Oprócz przypraw do odstraszania (i zniechęcania np. do drapania kanapy) nada się ocet, cytrusy czy kawa. Widzę to szczególnie w przypadku octu. Gdy jem sałatkę polaną balsamico, Nikon próbuje ją zakopywać na stole, jakby to była kuweta.

14. Hot cat

Skóra kotów nie zawiera gruczołów potowych. W odprowadzaniu ciepła pomaga im więc mycie się i rozprowadzanie śliny po skórze. Im dłuższa sierść, tym to oczywiście trudniejsze.

15. Przeciwbólowe bez recepty

Mruczenie nie zawsze oznacza przyjemność, może towarzyszyć też cierpieniu. Jednak wyzwala w organizmie endorfiny, które pomagają walczyć z bólem. Drgania te wpływają także pozytywnie na gojenie się ran i układ kostny.

16. Za kocurem panny sznurem

Single są postrzegani przez panie jako bardziej atrakcyjni, jeśli opiekują się kotem.

17. Koterapia

Koty wykorzystywane do felinoterapii, w odróżnieniu od psów, nie muszą odbywać żadnych specjalnych szkoleń. Zasadnicze znaczenie ma tu charakter samego puchatego terapeuty. Okazuje się, że koty mają dobroczynny wpływ na nas zapisany w genach.

18. Czarna magia

Całkowicie czarne koty to rzadkość, zazwyczaj mają białe skarpetki czy choć plamkę koloru białego. Bardzo możliwe, że jest to efekt cech przypisywanych czarnym kotom (przynoszące nieszczęście, pupile czarownic) i ich celowej eliminacji przez człowieka. Oszczędzę opisu sposobów, w jaki to robiono, a które znajdziecie w książce.

19. Sto lat, kocie

Najdłużej żyjący kot domowy miał… 38 lat i 3 dni! Czyż to nie piękny wynik?

20. Mój najdroższy!

Najdroższą rasą kota w 2021 roku był kot Ashera. Koszt takiego pupila to nawet 125 tysięcy dolarów. Następny w kolejce jest Savannah i Bengal.

*Fakty pochodzą z książki Sekretne życie kotów Andrzeja G. Kraszewicza i Agnieszki Czujkowskiej. Reszta jest inspirowana moim życiem z kotem.

życie z kotem

Jak wybrać hotel na wyjazd z kotem

2021-11-28
hotel z kotem

Coraz więcej obiektów noclegowych oferuje możliwość przyjazdu ze zwierzakiem. Cieszy mnie ta zmiana i chętnie z niej korzystam. Co więcej, często jest to dla mnie główne kryterium przy wyborze hotelu, pokoju gościnnego czy apartamentu. Opcję „z pupilem” możecie zresztą zaznaczyć w wyszukiwarce na większości portali rezerwacyjnych, takich jak Booking czy Travelist.

Jako że już w kilku (a raczej kilkunastu) miejscach już z Nikonem byliśmy, podpowiem Wam, na co warto zwrócić uwagę, jeśli jedziecie z kotem na weekend czy dłuższy wyjazd – i chcecie, aby było Wam wszystkim komfortowo.

Wielkość pokoju

Jadąc ze zwierzakiem na urlop, zwracajcie uwagę na rzeczywistą wielkość pokoju. Nie oceniajcie jej po zdjęciach, które pokazują wybrane (najlepsze) pokoje i to pod korzystnym kątem, ale po metrach kwadratowych w ich opisie. Już nie raz spotkałam się z tym, że w cztero- i pięciogwiazdkowych obiektach, o wspaniałych, pałacowych wnętrzach, same pokoje są malutkie.

Wasz kitku większość czasu będzie spędzał w tym jednym pokoju i miło by było, gdyby miał się gdzie ruszyć poza łóżkiem i skrawkiem podłogi. Szczególnie gdy Wy będziecie korzystać z uroków okolicy. Poza tym spanie z nosem w kuwecie i kocich miskach nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń. Miłym dodatkiem będzie też okno z parapetem, z którego kocisko będzie mogło obserwować świat.

Hotel z kotem
Lake Hill Resort & Spa – główny gość hotelowy w swoim apartamencie

Co jest na podłodze

Koniecznie sprawdźcie, co znajduje się na podłodze – parkiet czy może dywany w całym pokoju? Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, ale nacięłam się przy naszym ostatnim wyjeździe z Nikonem. Cała przestrzeń, z wyłączeniem jedynie łazienki, była wyłożona wykładziną. Z pewnością potraficie sobie wyobrazić, co dzieje się po kilku wizytach kota w kuwecie…

Żwirek niesamowicie się niesie i jest niemożliwy do posprzątania bez odkurzacza, chyba że będziecie go wybierać z dywanu ziarenko po ziarenku. A przecież nie zamówicie sprzątania pokoju, kiedy Wasz kot w nim przebywa 24/7. To duże ryzyko, że ucieknie obcej osobie, gdy ta zostawi uchylone drzwi, ale też sam zwierzak może się mocno zestresować.

Parkiet i drewniane meble w Lake Hill Resort & Spa

Rodzaj mebli

Jeśli Wasz kitku ma tendencję do drapania mebli, oczywistą rzeczą jest, że bierzecie ze sobą drapak. Mimo to szczególnie niebezpieczne są meble skórzane i tapicerowane, których zniszczenie może Was narazić na spore koszty. Można je oczywiście pozasłaniać zaraz po przyjeździe (oj, zdażyło się), ale łatwiej po prostu wybrać miejsce, gdzie meble są w większości drewniane i nie będą stanowić dla kota pokusy.

Pałac Jugowice – eksploracja korytarzy

Otoczenie obiektu

Jeśli wasz kot lubi wychodzić na spacery, koniecznie sprawdźcie, co jest wokół obiektu. Najlepiej na google maps, a nie w galerii zdjęć hotelu – tam zawsze będzie zielono. Dobrym otoczeniem dla Waszego spacerowicza będzie ogród należący do obiektu, z daleka od drogi, z różnymi zakamarkami, które kot może eksplorować czy przycupnąć i czuć się w miarę bezpiecznie (krzaczki, ławki, drzewa). Jeśli hotel jest położony przy samej drodze, jest tam głośno, nie ma zieleni, a jedynie wybetonowany podjazd (przypadek naszego ostatniego wyjazdu), z kotem za bardzo nie wyjdziecie, a na pewno nie będzie to dla niego przyjemne.

Wieściszówka – spacer z kotem po ogrodzie

Cena

Pewnie nie jest to czynnik ważny dla każdego, ale dla wielu osób może być decydujący. Na razie najwięcej płaciłam za kota 80 zł za noc, a najmniej… zero. Ale są też obiekty w Polsce, gdzie ta przyjemność kosztuje 100 zł i więcej. Czasem sobie myślę, że może powinno być zróżnicowanie ceny zależnie od zwierzęcia. Jednak mały kotek to nie 40-kilogramowy długowłosy pies, po którym naprawdę porządnie trzeba wysprzątać pokój hotelowy. Oczywiście nikt nie zabrania hotelom ustalania swojej stawki i to jest ok, nie ma co z tym dyskutować.

Jednak najważniejsze w tym całym jeżdżeniu z kotem jest to, czy Wasz czworonóg lubi podróżować. Jeśli cały wyjazd miałby przesiedzieć skulony pod łóżkiem, to nie będzie komfortowa dla niego opcja i lepiej żeby został w domu z opiekunem/opiekunką dochodzącym/ą lub mieszkającym/ą z nim. Z tego, co widzę po swoim kocie, dla niego ważne jest to, żebym była z nim i wtedy dobrze się czuje. Gdy przychodzą opiekunowie, często nawet nie wychynie nosa, a na ostatnią opiekunkę wręcz syczał (pozdrowienia dla kociej cioci P.!). Natomiast kiedy jeździ ze mną, z zaciekawieniem eksploruje pokój, a często chętnie i hotelowe przestrzenie, jeśli jest cicho i po korytarzach nie kręci się za dużo osób. Szybko odnajduje swoje należne miejsce pośrodku łóżka i wygląda na zadowolonego. A to jest najważniejsze. :)

inne tematy

Kwiaty cięte. Jakie przy kocie?

2021-07-08
bezpieczne kwiaty cięte dla kota

Był już post o bezpiecznych roślinach doniczkowych, ale czy dotyczy to również kwiatów do wazonu? Czy wszystkie są bezpieczne? Czym udekorować swój dom? A może wybieracie się z wizytą do kociary lub kociarza i chcecie im wręczyć odpowiedni bukiet?

Znalezienie popularnych, łatwo dostępnych kwiatów do wazonu, które będą bezpieczne, to nie lada wyzwanie. Wiele z nich, jeśli nie większość, jest po prostu szkodliwych – jak na przykład moje ukochane piwonie, goździki czy tulipany. Dlatego zamiast mówić Wam, czego nie kupować – wolę dać gotowe rozwiązanie. W ten sposób powstała poniższa lista bezpiecznych kwiatów do wazonu.

Dodam jeszcze, że to nie jest tak, że koty mogą wcinać nietoksyczne roślinki bez opamiętania. Mimo iż nie zawierają one szkodliwych substancji, to nie występują w normalnej diecie kota. Więc jeśli widzicie niepohamowane gastronomiczne zainteresowanie swojego zwierzaka bukietem, pożera go na Waszych oczach – radziłabym odstawić kwiaty w niedostępne dla niego miejsce albo pozbyć się ich z domu. Nadmierne spożycie może skutkować bowiem problemami żołądkowymi.

1. Róże

Najprostszy wybór, można powiedzieć klasyka gatunku. Dostaniecie je w każdej kwiaciarni, a często i w supermarketach. Czerwone, żółte, różowe, herbaciane (od lat ulubione mojej mamy) – jest z czego wybierać. Róże nie są toksyczne dla kotów i możecie cieszyć się ich urokiem mając zwierzaki.

2. Gerbery

Uniwersalny kwiat, chociaż jeszcze z mocnymi konotacjami z PRL-em (zaraz obok goździków, które niestety są dla kotów trujące). Moda na nie, tak jak i na odzież, meble i dodatki z tamtych lat, powraca. Rzeczywiście, jako osoba urodzona w latach 80., odczuwam silny sentyment do gerber, szczególnie tych mniejszych rozmiarów, z których uformujecie piękne, dystyngowane bukiety.

3. Słoneczniki

Za czasów szkolnych były to moje ulubione kwiaty – optymistyczne, śmiałe, uniwersalne. Teraz pewnie kupiłabym wszystkie inne z tej listy, zanim doszłabym do słoneczników. Świetnie wyglądają pojedynczo, jak i w bukiecie. Najczęściej dostępne w jednej, żółtej wersji kolorystycznej, więc nie każdemu muszą pasować.

4. Frezje

Ciężko odmówić tym drobnym kwiatkom uroku. Są delikatne, kolorowe i przepięknie pachną – podobno najintensywniej odmiany czerwone i różowe. Najczęściej kupicie je popakowane po 20 i więcej sztuk. Frezje wykorzystuje się również w kuchni – można je jeść na surowo jako np. dodatek do sałatek.

Frezje - koty bezpieczne dla kota

5. Lewkonie

Pewnie nie jest to najbardziej popularny kwiat cięty, lecz uwierzcie mi – nie jest łatwo o bukiety przyjazne kotom. Lewkonia niegdyś królowała w przydomowych ogrodach, ale obecnie chętnie wykorzystywana jest też bukietach. Lewkonie wyglądają delikatnie i cudownie pachną. Jeśli uda Wam się je napotkać w kwiaciarni, bierzcie bez wahania!

Używamy ciasteczek Więcej

W ramach naszego bloga używamy plików cookies wyłącznie w celach statystycznych/analitycznych. Czytając Kotton.pl wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek.

Zamknij